Ziarnko gorczycy… Mustard seed…

ziarnko-rozkwit

Tyle modlitwy i wiary
A jednak nie wystarczyło
na wypełnienie ziarenka gorczycy
co góry przenosi
morwy wyrywa z korzeniami
i przesadza w morze
Przyjmij jednak to ziarenko
Takie jakie ono jest maleńkie
Weź czule w swoje dłonie
I zasiej Tam
gdzie tylko Ty wiesz
że wyrośnie
I daj proszę poznać
że Niebieski Sens
zapuścił choć korzenie
na tej biednej ziemi

© Renata Kleszcz-Szczyrba

Paprotka… Polypody…

paprocie-ogrodowe2676

Spacerowałam ostatnio po ogrodzie
Zaglądałam w miejsce pobytu paprotek
Zastanawiałam się
czy wyjdą w tym roku na Ten świat?
czy wyjdą spod ziemi?
czy wyjdą na Ziemię?
Tak inną tej wiosny…
Dzisiaj zauważyłam, że są…
Małe
Zielone
Budzące się punkciki
(niczym oczka beztrosko patrzące)
Opowiedziałam im co się stało
przez te długie zimowe miesiące
Czy na pewno chcecie tu wracać?
Być całą wiosnę do kresu lata?
One zdziwione
moim pytaniem, lękiem i gadaniem
oczy swe szerzej otwarły jeszcze
spojrzały nimi prosto w Słońce
i przywitały bzy obok kwitnące

Wszystko u nich jak zawsze…

Przyroda jest taka bezgranicznie ufna
Dzisiaj uczyć się od niej zacznę
Wystawię tylko Serce do Słońca
(ciepłego słońca monstrancji)

 

© Renata Kleszcz-Szczyrba

Słońce Zmartwychwstania… The Ressurection Sun…

gsetbburbfdnjmrzmlvc

A jutro będzie piękny poranek
Wzejdzie słońce Zmartwychwstania
Promienie dwa wpadną przez okna
Rozświetlą Miłosierdziem nasze mieszkania
Padną na poranny stół i twarze bliskich
Wyleją Nadzieję bez końca na wszystko!
I wybiegniemy na drogi do Emaus
Stęsknieni siebie i świata całego
I spróbujemy zobaczyć, spotkać
W drugim człowieku Zmartwychwstałego

© Renata Kleszcz-Szczyrba

 

Cisza… Silence…

unnamed (9)

Cicho wszędzie
Głębiej niż kiedykolwiek
Grób spowity głazem milczenia
Słychać wiatr bardzo wyraźnie
I pianie koguta jest głośniejsze…
Cicho wszędzie
Odgłosy biczowania, upadków i płaczu niewiast
ciągle dzwonią w naszych uszach
Odgłosy wbijanych gwoździ też
(choć uszy zatykaliśmy z niemocy)
Cicho wszędzie
Cisza w uszach dzwoni na potęgę
Siedzimy zamknięci w domach
jak koronni świadkowie
w milczeniu
zakrywając twarze
głucho bijemy się w pierś

Czekamy na Cud…

© Renata Kleszcz-Szczyrba

Wiara na głowę… Faith on the head…

bridge-4673291_960_720

Bezmyślna wiara na głowę
upadła z wielkim hukiem
rozlała jak woda z kropielnicy
oślepła z niewidzenia ołtarza
opustoszała
spanikowała
straciła formę

Bezmyślna wiara dostała po głowie

A SERCE wciąż bije
Puka od środka
Tak blisko ŻYJE

Posłucham…

Jak czule mówi w nim Pan
Który JEST – tu i teraz
Nie – jakoś, kiedyś, gdzieś, tam

I złapię się za głowę!
Z niedowierzaniem pełnym wiary!

© Renata Kleszcz-Szczyrba

Kwarantanna… Quarantine…

images (23)

Pan wyszedł na pustynię
Pusto wszędzie dokoła
Głośne echo w świątyniach
Sumienia siedzą po domach
Świat się zatrzymał
Zamknął w sobie
Zastraszył
Zaszył

Czyżby zapragnął żyć?

Wielki Post…
Zaiste Wielki!
Niespodziewany
Odosobniony
Pustynny
Tylko ja i Ty Panie…
Razem…
Na kwarantannie…

* kwarantanna – przymusowe czasowe odosobnienie (z łac. quarantena) z języka wł. quaranta giorni czyli 40 dni, tyle co Wielki Post.

© Renata Kleszcz-Szczyrba

Puk, puk… Knock, knock…

jezus-do-drzwi-pukajacy-04-obr_7807

Zapukał
Otwarłam
Wszedł
Zapragnął odpocząć
Zaczęłam robić miejsce
Układać myśli w pośpiechu
Znał je doskonale
Ominął te brudne
Niegodne uwagi
Spojrzał na te dobre
Uśmiechnął się lekko
Między jednym a drugim krokiem
Rzucił okiem na to
co aktualnie oglądam i czytam
Naprawdę musisz to właśnie!?
Myślałam, że o to spyta
Nie spytał…
Ucieszył się na Boże Słowo
Zobaczył że czasem czytam
Posłuchał czego słucham
Ze wstydu chciałam być głucha
Niczego do słuchu nie szepnął do ucha
Usiadł…
Czy odpoczął?
Nie wiem…
Ufam, że znowu zapuka…

© Renata Kleszcz-Szczyrba